
Najważniejsze informacje
Co wyróżnia ten numer?
Zawartość numeru
(w skrócie):
Dłuuugi spis treści
Zobacz małą próbkę pierwszego numeru:
Mnożenie
i dzielenie
przez 1
Wstęp
Kubuś przyszedł ze szkoły w wyjątkowo złym humorze.
– Mamo, za 10 dni dostanę jedynkę, wylecę ze szkoły, wyląduję na ulicy, umrę z głodu, nie zdam matury, cofną mnie do przedszkola, a potem…! – zawołał żałośnie, robiąc przy tym taką minę, jak pewien rudy kot z bajki o zielonym stworze.
– Niech zgadnę, masz się nauczyć tabliczki mnożenia? – spytała spokojnie mama, walcząc z pięciometrowym pytonem siatkowym, który znowu uciekł z mieszkania sąsiada, żeby zapolować na kota.
– Skąd wiesz?
– Mam swoich agentów tu i tam – odpowiedziała, uśmiechając się pogodnie.
– Czyli wiesz pewnie o tym, że…
– O tym też wiem…
– A o tym, że…
– Od dawna.
– Więc co będzie z tą tabliczką? – Kuba uznał, że lepiej będzie zmienić temat.
– Spokojnie, damy radę. Codziennie opowiem ci jedną historię i tabliczka mnożenia sama wejdzie ci do głowy.
– Sama?
– Sama.
– Na pewno?
– Na 100 procent może być?
– Wolałbym więcej, ale niech będzie… – rozchmurzył się w końcu Kuba. A przy okazji: pomóc ci z tym wężem?
– Przydałoby się. Tata wróci dziś później, nie będę przecież tyle na niego czekać…
Jednorazowy Dzięcioł
(opowieść mamy)
W pewnym lesie żył sobie dzięcioł, który pracował na okrągło: od rana do nocy i od świtu do zmierzchu.
Wszyscy go ostrzegali, żeby uważał na siebie, bo od ciągłego uderzania dziobem w twarde drzewa w końcu coś mu się stanie.
Dzięcioł jednak nikogo nie słuchał.

Wracał do domu tuż przed kolacją i opowiadał przy stole o tym, co mu się w życiu przytrafiło.
– Jednego razu sam zjadłem 10 śliwek! – chwalił się.
– Jednego razu sam słyszałem 15 kuknięć kukułki!
– Jednego razu sam wpadłem 3 razy na sosnę!
– Jednego razu sam przeczytałem cały słownik!
Dzięcioł był święcie przekonany, że nadmiar pracy mu nie zaszkodził, ale leśne zwierzęta były innego zdania.
Niektóre prosiły go, żeby opowiedział im jakąś historię.
Ale robiły to nie po to, żeby się czegoś dowiedzieć, tylko żeby pośmiać się z Jednorazowego Dzięcioła, jak nazywały go najbardziej złośliwe leśne stworzenia.
– Opowiedz, co tam u ciebie? – zagadywały do niego jak gdyby nigdy nic.
– Jednego razu sam zjadłem 15 korników! – zaczynał dzięcioł swoje przechwałki.
– Ile ich razem zjadłeś?
– Piętnaście! – odpowiadał z dumą ptak.
Byłoby tak pewnie do dziś, ale jednego razu stało się coś naprawdę niepokojącego…
– Kubuś, śpisz? – zapytała mama, przerywając bajkę w najlepszym momencie.
– Śpię… od dawna… – wymamrotał chłopiec. – Czekaj, przełączę kanał w głowie… Właśnie śni mi się, że…
Pomysł na życie
(inspiracja dla rodziców)
Tego wieczora Kubusiowi śniło się, że Jednorazowy Dzięcioł przeprowadził się do miasta i założył tam sklep inny niż wszystkie.

Sklep nazywał się 1 x 1 (jeden razy jeden), bo każdy produkt pojawiał się na półkach tylko jeden raz, tylko jednego dnia.
Można było go kupić tylko raz, bo potem… raz na zawsze znikał z oferty.
Na początku klienci dziwili się, dlaczego Dzięcioł tak robi.
Ale potem zaczęli odwiedzać jego sklep codziennie.
Jedni przychodzili tam z czystej ciekawości, bo chcieli zobaczyć, co tym razem jest do sprzedania.
A inni wpadali tam co chwilę, bo nie chcieli przegapić najnowszej oferty.
I na wszelki wypadek kupowali to i owo.
To był jednak dopiero początek szalonych pomysłów Dzięcioła.
Następnym był sklep stacjonarny z tylko jednym produktem. Zaraz potem założył sklep istniejący tylko jeden dzień.
Liczba jeden tak bardzo go fascynowała, że do dziś siedzi i wymyśla, jak jeszcze można byłoby ją użyć…
Lekcja
Wróćmy do Jednorazowego Dzięcioła.
Zacznijmy od nauki mnożenia przez jeden.
Zobacz, jak z jednego zdania robi się jedno matematyczne działanie:
➡️ Jednego razu dzięcioł zjadł piętnaście korników.
➡️ 1 razu dzięcioł zjadł 15 korników
➡️ 1 raz 15 korników
➡️ 1 razy 15

A teraz dzielenie przez jeden:
Znak dzielenia, czyli dwie kropki (:) można przetłumaczyć: „rozdzielono między” albo „dano komuś”.
➡️ 15 korników zjadł sam jeden dzięcioł.
➡️ 15 korników „dano” jednemu dzięciołowi.
➡️ 15 korników dzielone na jednego dzięcioła
➡️ 15 korników : na 1 dzięcioła

Zapamiętaj:
Jeśli masz coś pomnożyć przez jeden, przypomnij sobie Jednorazowego Dzięcioła, który mówił:
➡️ Jednego razu zjadłem sam 15 korników.
A jeśli masz coś podzielić przez jeden, przypomnij sobie, jak mówił:
➡️ 15 korników zjadłem sam,
15 korników w brzuchu mam.
Szybkie zadania
Spróbuj odpowiedzieć samodzielnie na poniższe pytania. W razie czego użyj podpowiedzi.
Jednego razu dzięcioł stuknął 78 razy w sosnę.
1 razy 78 to ile?

Dokładnie 2025 gwiazd doliczył się jeden dzięcioł na bezchmurnym niebie.
2025 gwiazd dzielone na 1 dzięcioła to ile?

Na corocznym zlocie wszystkich dziesięciu dzięciołów podano gościom 10 waniliowych tortów.
Weź 10 waniliowych tortów i rozdziel je po równo między 10 dzięciołów.
Ile tortów dostanie od Ciebie każdy dzięcioł?

Jednego razu Dzięcioł postanowił pomnożyć… nic, czyli zero.
1 razy nic to ile?

A milion razy nic?

Pomysł na nową pasję
Któregoś dnia w lesie pojawił się młody fotograf przyrody.
Biegał z aparatem od drzewa do drzewa.
W pewnym momencie zatrzymał się bez ruchu, bo kątem oka zauważył Jednorazowego Dzięcioła.
Już miał zrobić mu zdjęcie, kiedy nagle ptak przemówił:
– Wiesz, człowieku z długim okiem, wczoraj wpadłem na pomysł…
– Pomysł? – zapytał fotograf, dziwiąc się, że rozmawia z dzięciołem.
– Wymyśliłem, że zacznę szukać wszystkiego, co pojawia się tylko jeden raz. W końcu nie bez powodu nazywają mnie Jednorazowym Dzięciołem.
– I co, udało się?
– Okazało się, że nie ma takich rzeczy, które dzieją się tylko jeden raz. Słońce wstaje każdego dnia z tej samej strony, trawa rośnie, potem usycha, zimuje pod śniegiem i znowu rośnie. Zwierzęta z lasu zachowują się tak samo, od lat. Wszystko się powtarza. To smutne… – westchnął Dzięcioł.
– Myślę, że… na pewno się mylisz! – zawołał wesoło człowiek.
– Naprawdę? – ożywił się ptak.
– Ja widzę to zupełnie inaczej. Dla mnie wszystko dzieje się tylko jeden raz i dlatego jest fascynujące! Podleć tu do mnie, do aparatu, coś ci pokażę.
Jednorazowy Dzięcioł wahał się tylko przez chwilę, bo ciekawość okazała się silniejsza niż strach.
– Zobacz na ten wschód słońca. Za każdym razem chmury mają inny kolor. To, co widzisz na tym zdjęciu, nigdy więcej się nie powtórzy. Przenigdy! Nawet słońce, choć wygląda tak samo od zawsze, jutro będzie trochę starsze, bardziej wypalone, zużyte.

– A ta kwiecista łąka na tym drugim…? – zapytał Dzięcioł.
– Na drugim zdjęciu?
– Co jest w niej ciekawego?
– Dobre pytanie! Każdy kwiat ma swoją historię. Jedno nasionko przyleciało z daleka, bo złapało dobry wiatr. Spadło na ziemię, zassało z niej parę kropli wody i wystrzeliło w górę. Inne przyczepiło się do czyjejś sierści i przyjechało tu, nie płacąc za bilet. Ten błękitny kwiat wydał potem owoc, bo miesiąc wcześniej słoneczna pogoda zachęciła pszczoły do lotu. A ten czerwonawy pewnie usechł, bo korzenie podgryzły mu podziemne stworzonka. Uwierz mi, ta łąka codziennie była inna. Wiem, bo często tam przychodziłem, fotografować motyle.
– I ty robisz te…
– Zdjęcia…
– Dlaczego to robisz? – dopytywał Dzięcioł, chcąc od razu dowiedzieć się wszystkiego.
– Żeby zdobyć na zawsze coś, co już nigdy się nie powtórzy. Poczekaj, zaraz coś ci pokażę.
Fotograf odsunął się nieco dalej, po czym zrobił Dzięciołowi zdjęcie.
– Zobacz teraz na ten ekranik. Jesteś na zdjęciu.
– Oooo… to ja! Pięknie! – zaskrzeczał Dzięcioł z uznaniem.
– Z tyłu, za tobą wygina się jakaś wiotka gałąź, w którą zaplątał się wiatr. Pewnie spieszył się na spotkanie z chmurą. Ta chmura nad lasem, ta w kształcie śpiącego niedźwiedzia, zaraz zacznie się rozpadać na kawałki. A na wielkim liściu łopianu siedzi smutna biedronka. Podejrzewam, że zgubiła którąś kropkę. Wszędzie dzieje się jakaś historia. Wszędzie i zawsze!
– Aaa… le to wszystko jest ciekawe! – zachwycił się ptak.

– To nie wszystko, panie ptaszku. Teraz zrobię drugie zdjęcie, dokładnie w tym samym miejscu. Pstryk! Gotowe! – zawołał człowiek. – Zobacz teraz: gałąź przestała się wyginać, wiatr zniknął, chmura popłynęła w siną dal, a biedronka już nie płacze, tylko robi remont przezroczystych skrzydełek, bo będzie gdzieś lecieć. Pewnie do sklepu z kropkami! – roześmiał się na głos fotograf.
– Niesamowite… – odpowiedział powoli Dzięcioł, próbując poukładać sobie wszystko w głowie. Twoje długie oko zbiera rzeczy, które pojawiają się jeden raz…
– Robię dokładnie to, co mógłby robić każdy Jednorazowy Dzięcioł – odpowiedział, mrugając okiem mężczyzna.
– Też bym tak chciał… ale nie mam tego…
– Aparatu? Nic nie szkodzi. Możesz to wszystko zapisywać w swojej głowie. Najważniejsze, to nauczyć się inaczej patrzeć na świat.
– Inaczej?
– Musisz nauczyć się odnajdywać historie, które rozgrywają się w każdej sekundzie. Świat jest naprawdę niezwykły i niepowtarzalny.
– Niepowtarzalny… to bardzo dobre słowo, panie człowieku – westchnął Dzięcioł z nadmiaru wrażeń.
– A wiesz, co się stanie, kiedy się tego nauczysz?
– Chyba się domyślam…
– Już nigdy nie będziesz się nudził! Co chwilę będziesz otwierał oczy ze zdumienia. Będziesz… szczęśliwy, panie Dzięciole.
– Czyli normalnie te wszystkie piękne chwile szybko znikają, ale jak zacznę robić im zdjęcia, to będę mógł na te chwile patrzeć, kiedy tylko chcę, tak?
– Dokładnie tak!
– Czyli można powiedzieć, że w ten sposób te piękne chwile… pomnożę?
– Jesteś geniuszem, Dzięciole!

Tej nocy ptak nie mógł zmrużyć oka.
Planował, co będzie robił rano.
I co opowie wszystkim, zaczynając każdą historię od słów:
Jednego razu…
Kup cały pierwszy numer!
Format: elektroniczny (HTML+PDF+EPUB)
Długość: ok. 100 tys. znaków (72 str. A4)
Cena: 23,59 zł
© Maciej Wojtas | Media Wojtas