Kubuś i atak armii krostek

Bajkowa Akademia Nauk | Korepetycje dla dzieci z ED i uczniów szkół podstawowych

 


 
Autor: Jakub Balcerak
 


 
Kuba od zawsze był wesołym chłopcem.
 
Place zabaw, chodniki, łąki, drzewa – wszędzie tam mógł się bawić od rana do wieczora.
 
Ale największą frajdę sprawiało mu granie w piłkę.
 
Gdyby tylko ktoś mu ją gdziekolwiek rzucił, zaraz zacząłby udawać, że rozgrywa najważniejszy mecz na najpiękniejszym stadionie świata.
 
Strzelałby, kiwał i komentował wszystko, co robi, naśladując głos ulubionego komentatora sportowego – Darka Szpakowskiego.
 
Chłopiec umiał liczyć do tysiąca, zbierał znaczki pocztowe, a z tatą sklejał modele samolotów.
 
W dni wolne wyjeżdżał czasem z rodzicami za miasto, w powszednie – dzielnie chodził do zerówki.
 
Tak wyglądało jego życie.
 
 
Pewnego razu zapomniał obuwia na zmianę i przez wiele godzin chodził w kapciach kolegi, którego akurat wtedy w szkole nie było.
 
Niby nic wielkiego, ale Kuba zapamiętał tę sytuację i feralne kapcie już na zawsze, ponieważ kolejnego dnia na jego dużym palcu u prawej stopy pojawiły się krostki, które po pewnym czasie zaczęły się złuszczać.
 
Nie wyglądało to ładnie. Kuba od razu pokazał zmiany na skórze swoim rodzicom.
 
Siedział w łazience na skraju wanny, a mama z tatą pochylali się nad nim, trzymając jego prawą stopę w swoich dłoniach.
 
Głośno rozmawiali, wymachując nią i wyginając w różnych kierunkach, zupełnie jakby ich syna z nimi nie było.
 
– Nieee, to nie jest to, zwykłe otarcie, Gosia, mówię ci – wymądrzał się tata.
 
– No nie wiem, Zbyszek. To mi przypomina to, co ma twoja mama…
 
– A kiedy nosił te kapcie kolegi? Pewnie się zaraził. Grzybica. Tak, bo zapomniałaś mu worka z kapciami zabrać, a mówiłem tyle razy… – Wywody taty zwykle nie miały końca.
 
– Przestań, przestań, pójdziemy do lekarza to się dowiemy. – Mama Kuby zawsze umiała jakimś konkretem przerwać słowotok taty.
 
Zasypiając wieczorem, Kuba przeczuwał już, że kapcie zrobiły z jego palcem coś bardzo złego.
 
Nie wiedział jeszcze, w jak dużym jest błędzie…
 
KONIEC PIERWSZEGO ROZDZIAŁU
 


 
Całą historię Kubusia kupisz TUTAJ.
 


 

O autorze:

 
Kochający mąż i dumny ojciec dwójki urwisów. Od ponad 18 lat pracownik branży automotive. Były raper, obecnie marzyciel poszukujący spokoju i wolnej chwili żeby pisać. Miłośnik historii, czarnej muzyki i schabowych swojej żony, niekoniecznie w tej kolejności. Zapalony kibic sportowy, który swoje serce i duszę oddał jednej drużynie, rodzinie. Czytelnik, który od wielu lat próbuje napisać coś swojego. Kursant Macieja Wojtasa, bez którego mentoringu, to co było tylko marzeniem, nie zamieniłoby się w cel i rzeczywistość.