Jak uczyć dziecko matematyki? (1)

Ucz swoje dziecko nowych rzeczy, czytając mu niezwykłe historie!

Jak uczyć dziecko matematyki? (1)

5 października, 2023 Matematyka 0


 


 

1.

 
Odpowiedź na pytanie, jak uczyć dziecko matematyki albo jak wytłumaczyć mu jakiś temat z matematyki, może być długa albo krótka.
 
Moja będzie zdecydowanie krótka, ale warta Twojego czasu.
 
Jedna uwaga:
 
To, o czym przeczytasz poniżej, stosuję w edukacji domowej. Wierzę jednak, że sprawdzi się to również w przypadku Twojego dziecka.
 


 

2.

 
Ucząc matematyki, wykonuję dwie czynności.
 
Pierwsza dotyczy skali makro, druga – mikro.
 
 
Kiedy dziecko na początku roku szkolnego widzi podręcznik do matematyki, może czuć się przytłoczone.
 
Nowe tematy, nowe wzory, nowe reguły, milion zadań tekstowych itd.
 
Wszystko jest nowe i obce.
 
A to co nowe i obce – w każdym człowieku automatycznie uruchamia odruch obronny.
 
Szczególnie w przypadku matematyki, która od pokoleń dla większości polskich uczniów jest „złem koniecznym”.
 


 

3.

 
Jak więc uczę matematyki?
 
Najpierw przechodzimy pobieżnie przez wszystkie rozdziały podręcznika.
 
W każdym z nich bacznie szukam tego, co dziecko JUŻ umie, co JUŻ potrafi zrobić.
 
To jest wspomniana wcześniej skala makro. Rzut oka na całość, z lotu ptaka.
 
 
Dzięki takiemu podejściu, po paru dniach nauki widzimy, co JUŻ jest ogarnięte, a co będzie nowością.
 
Stosunkowo szybko okazuje się, że większość materiału jest JUŻ dziecku znana.
 
A wiedząc już na wstępie, że większość jest już ogarnięta, z dziecka schodzi napięcie pt. „o, mamo, ile w tym roku będę miał nauki”.
 
Dziecko czuje się więc jak pracownik, który przychodząc rano do firmy od razu może odhaczyć większość pozycji ze swojej listy zadań.
 


 

4.

 
A teraz skala mikro.
 
Tutaj zasada jest bardzo podobna.
 
Omawiając jakiś faktycznie nowy temat, szukam od razu najdrobniejszych nawet elementów, które dziecko JUŻ potrafi wykonać.
 
Szukam rzeczy, które JUŻ rozumie.
 
To mogą być drobiazgi typu konstruowanie trójkątów czy dzielenie pisemne liczb całkowitych albo dodawanie ułamków o tych samych mianownikach.
 
 
Efekt jest taki, że po chwili okazuje się, że większość rzeczy to elementy już dobrze znane, a do nauczenia zostają jedynie jakieś detale.
 
W ten sposób dziecko zdaje sobie sprawę, jak niewiele musi zrobić, żeby dane zagadnienie „mieć z głowy”.
 
Widzi, że z tej matematyki jest… całkiem dobre, skoro AŻ TYLE rzeczy JUŻ potrafi.
 
Schodzi więc z niego to nieprzyjemne napięcie, jakie zwykle towarzyszy każdemu, kto musi zmierzyć się z jakimś zupełnie nowym wyzwaniem.
 


 

5.

 
Podsumowując, jeśli chcesz pomóc dziecku w matematyce, jeśli chcesz w prosty sposób podbudować jego poczucie wartości – szukaj wszystkiego, co można skwitować 3-wyrazowym hasłem:
 
TO JUŻ UMIESZ 🙂
 


 

Zobacz też:

 
Jak uczyć dziecko historii?
 
Jak uczyć dziecko języka polskiego? (1)
 
Nauka nie jest najważniejsza!
 


 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *